„Poza lasem” – recenzja książki

„Poza lasem„ to zbiór opowiadań naukowo poprawnych i politycznie niepoprawnych. Autorem jest włoski nacjonalista Guido Giraudo, członek Alternativa Nazionale. Jest on dziennikarzem i pisarzem. W latach 70. był członkiem zarządu prawicowej organizacji studenckiej FUAN, potem wicedyrektorem tygodnika „Candido”. Obecnie jest konsultantem i wykładowcą w dziedzinie komunikacji medialnej oraz współwłaścicielem agencji prasowej, a także autorem wielu artykułów i publikacji historycznych.

Jedyny przekład opowiadań „Poza lasem„ na język polski opracowała Sylwia Mazurek, a książkę wydała swoim nakładem Brygada Małopolska ONR. Historia wilków przedstawiona została w formie bajek, z powodu łatwiejszego przyswajania ich przekazu. Również dlatego, że cechy przynależne dzieciom, takie jak czystość moralna i prosta odwaga – winny cechować nacjonalistę. Inspiracją postaci wilków przedstawionych w książce są włoscy nacjonaliści, przyjaciele samego autora, ich charaktery i indywidualne cechy odzwierciedlone zostały w osobowościach głównych bohaterów.

Książka przedstawia historie wilków, które jako ostoja tradycji, nie godzą się na zgniliznę współczesnego świata. Wilki, które od niepamiętnych czasów żyły w lasach Apeninów, obecnie były prześladowane i coraz bardziej spychane w góry przez ludzi, którzy tak jak dzisiaj, bali się ich i gardzili nimi z powodu ich wolnego i dzikiego życia. Człowiek, uważając się za „wszechmocnego„ jedynego pana nieba i ziemi, patrząc z wysokości swojej oświeconej wiedzy, zaczął coraz bardziej gardzić „niższymi„ istotami, którym pozwalał istnieć tylko dla swojej korzyści, zabawy oraz swojej zawsze niezdrowej przyjemności. Ludzie porzucili wszelką mądrość w imię inteligencji, postępu i nowoczesności, porzucili wszelkie świętości w imię posiadania i zaspokajania swoich żądz. Teraz zbliżają się do całkowitego zniszczenia świata, w którym żyjemy. Doprowadzono do tego, by nowe pokolenia wyrastały w tym systemie bez oporu, wykorzeniono tradycję i rodzinę, dzieci wychowywane są przez państwo zamiast rodziców. Gdy bezwarunkowa wiara we wszechmoc ludzkiej nauki i materialnego postępu wiedzie świat ku przepaści szaleństwa i samozagłady, starodawna siła Stworzenia i jego bożych praw znów domaga się symboli oraz przykładów, które przywrócą odwagę i ponownie rozpalą nadzieję w tych, którzy zamierzają jeszcze przeciwstawiać się siłom zła. Z jednej strony został wymyślony mit postępu, wielkich korzyści, które będą wpływać dla wszystkich z maszyn, technologii, nauki i „nowoczesnego„ życia. Z drugiej strony był podsycany strach przed wilkami, przed dzikimi zwierzętami i wrogą naturą, którą należało oswoić, opanować albo zniszczyć.

Wilki patrzyły ze swoich gór na to wszystko z przerażeniem. Tylko one pozostały wierne dawnym sposobom życia i modelowi społeczeństwa ustanowionemu przez naturę. Polowały i zabijały tylko dla pożywienia, nie dopuszczając żadnego marnotrawstwa. Były idealnie wpasowane w łańcuch pokarmowy swoich ekosystemów, żyły w doskonałej harmonii z prawami Stworzenia. To właśnie z tego upartego oporu wobec praw, pochlebstw i gróźb człowieka, z powodu ich twardej wytrwałości w pozostaniu „dzikim„, z powodu ich naturalnej i nieoswojonej dumy, zaczęły być nienawidzone i przeklinane. W cywilizacji rzymskiej wilk był symbolem ochrony, wojennej odwagi oraz szacunku do naturalnych praw. Stanowił dla człowieka pewien punkt odniesienia, wilki były obserwowane i podziwiane przez wędrowne i wojownicze ludy. Z drugiej strony były uważane za wrogów i rozbójników przez ludność osiadłą, przez pasożytów, które myślały tylko o tym, jak wykorzystać naturę, wyniszczając ją nie po to, by przeżyć, nie po to, by się wyżywić, lecz by się wzbogacić.

W książce wilki zdecydowały się opuścić las, podejmując niewyobrażalne dla większości wyzwanie. Chciały zbliżyć się do współczesnych ludzi, do tych aroganckich, okrutnych istot, szalonych do tego stopnia, że zbudowali piekielne maszyny, które niszczą nie tylko naturę, ale ich samych. Chciały zanieść przykład tradycyjnej mądrości, tradycyjnego stylu życia, modelu społeczeństwa opartego na solidarności, hierarchii i szacunku. Pierwszy krok to obserwować, by następnie zrozumieć, zbliżyć się bez wzbudzania strachu i gwałtownych reakcji, może nie wprost po to by nawiązać kontakt, ale przynajmniej starać się zrozumieć, w jaki sposób będzie można zbudować pomost między wilkami a tymi, którzy zawsze ich nienawidzili i prześladowali. Ludzie potrzebują pomocy, nawet jeśli nie do końca są tego świadomi, w przeciwnym razie to będzie koniec, koniec dla wszystkich i koniec wszystkiego. Musi stać się jasne, po której stronie można jeszcze znaleźć nadzieję i sens życia, a po której można spodziewać się tylko rozkładu i śmierci.

We włoskiej Alternativa Nazionale książka ta jest pierwszą pozycją w formacji nowych działaczy. Z pewnością możemy jej przekaz, jak i samych bohaterów utożsamić z polskim narodowym radykalizmem. My również jesteśmy obrońcami tradycji, stajemy po stronie starego porządku cywilizacji łacińskiej, przeciwko zgniliźnie zachodniej cywilizacji śmierci. Podobnie jak te wilki jesteśmy prześladowani, przypisuje się nam cechy i postawy, których nie reprezentujemy. Jesteśmy często niezrozumiani i oceniani z góry na podstawie stereotypów. Tak jak opisane w książce wilki jesteśmy drapieżnikami, bezkompromisowymi i odważnymi, dlatego, tak jak one wzbudzamy strach. Jednak świata nie naprawi się półśrodkami ani kompromisami, dlatego nie możemy dać się oswoić. Można podporządkować sobie psy jedzeniem, ludzi pieniędzmi, ale wilki… wilków nie podporządkuje sobie nikt!

[W tekście wykorzystano fragmenty opowiadań „Poza lasem”.]