Stary Grodków: 71. rocznica mordu na żołnierzach “Bartka”

9 września br. Brygada Opolska Obozu Narodowo-Radykalnego wraz z Oddziałami Bielsko-Biała oraz Częstochowa Brygady Górnośląskiej wzięły udział w uroczystościach w Starym Grodkowie upamiętniających 71. rocznicę mordu dokonanego przez funkcjonariuszy UB i NKWD na żołnierzach Zgrupowania Partyzanckiego NSZ VII Okręgu Śląskiego kpt. Henryka Flame “Bartka”.

Zgrupowanie Henryka Flamego „Bartka” działało od kwietnia 1945 r. do lutego 1947 r. Było największą i najbardziej aktywną antykomunistyczną formacją zbrojną na Śląsku Cieszyńskim i w zachodniej części Małopolski. Podzielone było na kilka oddziałów i kilkanaście mniejszych grup zbrojnych. Głównym celem tego zgrupowania była walka z komunistami, prowadzenie ataków na posterunki MO i placówki UB, likwidacje pracowników tych służb oraz prowadzenie akcji propagandowych. Wiosną 1946 r., cała formacja zbrojna, będąca już wtedy zgrupowaniem kilku większych oddziałów i kilkunastu mniejszych grup, łącznie liczyła 100 – 200 aktywnych członków. Wśród najbliższych współpracowników “Bartka” znaleźli się m.in. pełniący do września 1946 r. funkcję zastępcy dowódcy Jan Przewoźnik „Ryś” oraz Rudolf Niesyto ps. „Ignac”. 

W lipcu – wrześniu 1946r. do zgrupowania przeniknęli agenci UB (m.in. Henryk Wendrowski, b. oficer AK), podający się za emisariuszy władz NSZ z Zachodu. W tym czasie ustały kontakty zgrupowania z rozbitymi strukturami centralnymi i okręgowymi NSZ, dlatego też zostali oni uznani za wiarygodnych i na ich polecenie partyzanci mieli być konspiracyjnie przerzuceni na teren amerykańskiej strefy okupacyjnej w Niemczech. Jednak naprawdę akcja ta przez cały czas miała być kierowana przez UB. Celem tej prowokacji była fizyczna likwidacja jak największej ilości członków zgrupowania “Bartka”. W trzech grupach wyjechało w ten sposób około 200 żołnierzy NSZ, którzy zostali bestialsko zlikwidowani na terenie Opolszczyzny.

Na terenie poniemieckiego lotniska koło Starego Grodkowa znajdował się wypalony budynek z czerwonej cegły klinkierowej. W budynku tym postawiono stół, a w dwóch pomieszczeniach była przygotowana słoma. Uczestniczący w akcji lekarz o nazwisku Iwański wprowadził do butelek z wódką środek odurzający. Następnego dnia w godzinach popołudniowych na teren posiadłości przyjechały dwa samochody marki Chevrolet, którymi przywieziono ludzi „Bartka”. Zostali umieszczeni w przygotowanych pomieszczeniach wyłożonych słomą, a następnie poczęstowani wódką. Gdy usnęli, funkcjonariusze UB otoczyli budynek, w którym byli zakwaterowani, a nad ranem przystąpili do akcji likwidacyjnej. Zamordowano wartownika, następnie wrzucono przez otwory okienne dwa granaty przypominające dużą kilogramową puszkę z ręcznym uchwytem. Po wybuchu większość żołnierzy NSZ jednak żyła i zaczęli uciekać. Byli oni oszołomieni zarówno wybuchem, jak i wypitym wcześniej alkoholem. Wszyscy zostali złapani. Potem Rosjanie mordowali ich pojedynczo strzałem w tył głowy, nad przygotowanym wcześniej grobem. Tego samego dnia przed południem przyjechał Jan Przewoźnik ps. „Ryś”. Po odebraniu go z szosy funkcjonariusz UB Czesław Gęborski w połowie drogi przed laskiem strzelił „Rysiowi” w tył głowy.

W taki sposób zakończył się ich los. Do dziś nie dowiedzielibyśmy się o tym, gdyby nie dociekliwość kilku osób. Wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej prof. Krzysztof Szwagrzyk w całej Polsce prowadzi poszukiwania miejsc pochówków żołnierzy wyklętych, pomordowanych po wojnie przez UB i pochowanych w anonimowych grobach. Na Opolszczyźnie prowadził poszukiwania trzech masowych grobów w sumie ok. 160 żołnierzy oddziału Bartka. W 2016r. ekipa IPN odkryła w lasach Starego Grodkowa, w pobliżu byłego lotniska, szczątki 30 mężczyzn i 2 kobiet zamordowanych przez UB we wrześniu 1946 roku. Byli to żołnierze z drugiego transportu. Trzeci, to Barut. Nadal jednak trwają poszukiwania mogił żołnierzy z pierwszego transportu.

Obchody 71. rocznicy mordu na żołnierzach “Bartka” rozpoczęły się od odsłonięcia i poświęcenia tablic z nazwą Ronda na ul. Sienkiewicza i drogi nr 401 w Grodkowie. Następna część uroczystości odbyła się na płycie byłego lotniska w Starym Grodkowie. Odczytano tam list Prezydenta, który objął uroczystości swoim patronatem. Następnie przemówienie wygłosił m. in. Wojewoda Opolski oraz prof. Krzysztof Szwagrzyk, który zapowiedział, że prawdopodobnie jeszcze w tym roku poznamy pierwsze nazwiska żołnierzy tu odnalezionych. Wręczono pośmiertny awans na stopień Kapitana dla Jana Przewoźnika ps. Ryś oraz Krzyż Zasługi Związku Żołnierzy NSZ dla prof. Krzysztofa Szwagrzyka, Nadleśniczego Tułowic Ryszarda Bojkowskiego, ks. prob. z Chruściny Marka Ruczaja oraz burmistrza Grodkowa Marka Antoniewicza. O ile pozostałe wyróżnienia są zasadne, tak Krzyż Zasługi dla burmistrza Grodkowa jest co najmniej zaskakujący.

Pomysł nazwania ronda przy ul. Sienkiewicza w Grodkowie imieniem Zgrupowania “Bartka” wyszedł od Radnego Gminy Grodków – Pawła Byjosa. Projekt ten złożono w kwietniu 2016r. i został on od razu przyjęty, mimo, że nie wszyscy byli za. Jednak z powodu drobnego błędu merytorycznego, złożono autopoprawkę, której wprowadzenie zostało tak spowolnione przez gminę, że w efekcie nazwa została nadana dopiero po prawie półtora roku. Pan burmistrz nie był raczej zachwycony ostatecznym doprowadzeniem tej sprawy do końca, zwłaszcza, że próbował wcześniej “pozbyć się” Polany Śmierci, przekazując ją gminie Skoroszyce, do której przynależy lotnisko – podobno w celu “usprawnienia prac”. Oficjalnie się jednak o tym nie mówi, zwłaszcza teraz, gdy udało się zaktywizować wokół tego wydarzenia tak wiele osób. Generalnie Pan burmistrz nie dba o mieszkańców Starego Grodkowa, ani o przynależne do niego lasy. Nie dopełnia zatem swoich obowiązków. Rada gminy jest mocno podzielona, a Pan burmistrz trzyma z większością, którą stanowi “stara władza”. Jednak jako administrator tego terenu odpowiada za miejsca pamięci na nim się znajdujące. Zatem faktycznie, pomógł przy zorganizowaniu tegorocznych uroczystości oraz wpierał ekshumację zwłok, ale musiał to robić, bo taka jego rola. Nie była to jego inicjatywa, ale działania, które ktoś rozpoczął, a on tylko je realizował. Nie wiemy zatem skąd wyróżnienie jego osoby.

W kolejnej części tegorocznych uroczystości, po modlitwie NSZ rozpoczęła się msza polowa, koncelebrowana przez ks. biskupa Rudolfa Pierszkała. O godz. 14 nastąpił przemarsz na Polanę Śmierci, gdzie złożono kwiaty i znicze, odbył się tam apel poległych oraz oddano salwę honorową. Na koniec, podczas pieśni patriotycznych, Obóz Narodowo-Radykalny oraz Kędzierzyńscy Patrioci odpalili race dla uczczenia pamięci poległych.

Żołnierze Wyklęci są dla nas, młodego pokolenia, wzorem heroizmu, odwagi, honoru i bezkompromisowości. Podążając za ich przykładem poświęcamy swe życie dla budowy Wielkiej Polski, której spoiwem będzie przelana krew naszych braci i sióstr. Oni dla Ojczyzny oddali wszystko, a ile Ty jesteś w stanie poświęcić?

Cześć i chwała bohaterom!

Źródła:

https://nsz.com.pl/index.php/1312-uroczystosci-upamietniajace-71-rocznice-mordu-dokonanego-na-zolnierzach-zgrupowania-partyzanckiego-nsz-vii-okregu-slaskiego-kpt-henryka-flame-bartka

http://www.rp.pl/Historia/303289998-Jak-zabito-ludzi-Bartka.html#ap-5

https://nsz.com.pl/index.php/zyciorysy/506-flame-henryk-antoni-ps-bartek-grot

http://www.nto.pl/wiadomosci/nysa/art/4665180,ipn-zakonczyl-poszukiwania-w-starym-grodkowie,id,t.html